close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 12 października 2018

    13 października w Muzeum Sztuki w Viinistu odbył się wernisaż ekspozycji „Powrót. Bronisław Wojciech Linke w Estonii”. Projekt realizowany jest w ramach obchodów Niepodległej.

    Projekt prezentuje twórczość Bronisława Wojciecha Linkego - jednego z najważniejszych artystów polskich XX wieku, artysty klasycznego, reprezentującego krąg estetycznej kategorii fantastyczności, ale także zaangażowanego społecznie i politycznie. Linke urodził się w 1906 w Dorpacie (dziś Tartu). Jego ojciec, notariusz, był liderem Polonii do 1919, kiedy rodzina została repatriowana z odzyskującej wolność Estonii do niepodległej już Polski.

     

    Tytuł odnosi się bezpośrednio do jednej z najsłynniejszych prac Linkego z 1946, oraz do faktu, że projekt został przygotowany z myślą o Estonii, gdzie się urodził.

     

    Głównym celem „Powrotu” jest przypomnienie niezwykle oryginalnej twórczości oraz faktów z życia Bronisława Wojciecha Linkego - artysty nieobecnego od 56 lat, ale wciąż aktualnego i ważnego dla współczesnej sztuki polskiej i europejskiej. Dzieło jednego z największych i najtragiczniejszych mistrzów polskiego malarstwa współczesnego wciąż musi domagać się przypominania, zbyt skwapliwie zamknęła ją i zapomniała historia sztuki. Może stało się tak dlatego, że nie pasował nigdy do żadnego ugrupowania, prądu czy tendencji - zawsze był obok i takim mu pozostać wypadło. Jego nazwisko zna chyba każdy, kto choć trochę interesuje się sztuką w Polsce, na ogół pamięta się obrazy: "Autobus" czy "Morze krwi" i właściwie na tym urywają się wiadomości na temat Linkego. A przecież stworzył po powrocie do zniszczonej Warszawy słynny cykl "Kamienie krzyczą" (z tekstem Marii Dąbrowskiej z 1946), a przed wojną serię obrazów "Śląsk", której pokaz w Instytucie Propagandy Sztuki został zamknięty przez cenzurę, stając się jednym z największych skandali artystycznych dwudziestolecia międzywojennego w Polsce. Te cykle, choćby częściowo, zostaną pokazane na przygotowywanej wystawie.

     

    Skoro słabo wygląda znajomość Linkego w Polsce, cóż dopiero mówić o jego znajomości za granicą. A jest to przecież jeden z najoryginalniejszych i najbardziej uniwersalnych artystów w historii polskiej sztuki. Wdowa po Linkem, Pani Anna Maria, powołując się na kuratorkę jego pośmiertnej wystawy w warszawskim Muzeum Narodowym, Panią Irenę Jakimowicz, wspominała, że na początku lat 60. toczyły się rozmowy nad projektem wystawy Linkego w nowojorskim MoMA z inicjatywy Amerykanów. Nigdy do niej nie doszło, a śmierć artysty w 1962 ostatecznie przekreśliła te plany. Owszem, brał udział w wielu wystawach zbiorowych za granicą, ale jedyna duża ekspozycja indywidualna B. W. Linkego, wspomniana już, miała miejsce w Muzeum Narodowym w Warszawie, niestety, już jako retrospektywa pośmiertna w 1963.

     

    Dziś, gdy we współczesnym malarstwie polskim na powrót objawiły się tendencje fantastyczności czy surrealizmu oraz gdy zostało to zauważone na świecie i coraz częściej uznawane za "polską specjalność", dziś, gdy triumfy święci przypomniana serią wystaw i filmem twórczość Zdzisława Beksińskiego, właśnie dziś warto przypomnieć tak wybitnego artystę, reprezentującego tendencję fantastyczności, jak Bronisław Wojciech Linke.

     

    Drugim zasadniczym celem projektu jest przypomnienie dziejów i ogromnego dorobku Polonii estońskiej od ok. 1830 do 1919. Linke był zdecydowanie najwybitniejszym artystą plastykiem, wywodzącym się z kręgu Polonii estońskiej. Warto też przypomnieć, że w tym kręgu znajdowali się wybitni naukowcy i politycy II RP z prof. Tytusem Chałubińskim i prezydentem Władysławem Raczkiewiczem na czele.

     

    Dorpat był w okresie zaborów jednym z najważniejszych ośrodków polskiego życia kulturalnego i akademickiego za granicą. Tamtejsza Polonia była warstwą ludzi z reguły dobrze wykształconych, piastujących ważne stanowiska, majętnych i nastawionych patriotycznie, wielu czynnie walczyło o odzyskanie przez Polskę niepodległości.

     

    Projekt prezentuje wybitne dzieła sztuki, ale i trudne koleje życia artysty: od czasów dorpackich, poprzez okres lwowski, omski, aż do lat stalinizmu i po 1956, aż do 1962. Linke, jako artysta-malarz, ale i artysta rysownik satyryczny był kronikarzem tych epok.

     

    Wystawa w salach Viinistu Art Museum w Viinistu, niedaleko Tallina, prywatnym muzeum sztuki współczesnej, którego właścicielem jest Jaan Manitski, pokazuje nieliczne zachowane malarskie prace przedwojenne Linkego z cyklu "Śląsk", rysunki i grafiki, prace z okresu lwowskiego (1939-42), tekę "Kamienie krzyczą", obrazy z okresu dojrzałego, wybór rysunków prasowych powojennych (głównie "Szpilki") w oryginale oraz wydrukowane (archiwalne strony czasopism z lat 50.).

     

    Krzysztof Stanisławski, kurator

     

    Większość oryginalnych prac na wystawie pochodzi ze zbiorów Muzeum Niepodległości w Warszawie, drugiej, po Muzeum Narodowym, kolekcji prac Linkego w kraju i na świecie.

    Wystawa w Viinistu Art Museum czynna od 13 do 31 października 2018.

    Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na 2017-2021.

    Realizacja we współpracy z Muzeum Sztuki w Viinistu i Ambasadą RP w Tallinnie.

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: